List otwarty
List otwarty do Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Środowiska i Praw Człowieka
- Adresat
- Polskie Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Środowiska i Praw Człowieka
LIST OTWARTY
do Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Środowiska i Praw Człowieka
do Polskiego Stowarzyszenia na rzecz
Ochrony Środowiska i Praw Człowieka
Lubsza dnia 06.04.2026r
Lisy otwarty.
W związku z tym, że na bieżąco informuję członków Stowarzyszenia o prowadzonej wszelkiej korespondencji jest to List otwarty.
Dzień dobry.
W założeniach Państwa Stowarzyszenia jest ochrona Środowiska, uważamy że nie ma dostatecznej ochrony środowiska bez ochrony energii atmosfery.
W ocenie naszego Stowarzyszenia problemem jest obecne PEM - jest on wielkoskalowy, potęgowany przez złe podejście decydentów na całym naszym Globie. Nie jedynym problemem jest nieprzestrzeganie przez różne firmy normy na PEM, problemem jest fakt, że ustalone normy na PEM są nieprawdziwe - w żadnej kwestii nie zabezpieczają środowiska. W obecnych czasach są wdrażane nowe niezbadane technologie, jednocześnie nie monitoruje się skutków jakie te technologie ze sobą niosą. Nie ma kompletnie zainteresowania w jaki sposób zabezpieczyć środowisko przed degradacją. Nie istnieją badania kompatybilności człowiek- technologia.
Na naszej stronie Internetowej Stowarzyszenie „ELIMINACJA ELEKTROSMOGU’ https://stabilizacja.wixsite.com/elektro (pozycja Petycje) istnieje korespondencja z Instytutem Łączności oraz z Ministerstwem Cyfryzacji. W zasadzie do tej pory uzyskaliśmy potwierdzenie o prawdziwości norm PEM oraz braku jakiejkolwiek potrzeby ich zmian. Wnioski kierowane do polskich instytutów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ludności są lekceważone. Instytuty mają swoje nieadekwatne procedury i swoją działalność opierają na nich bez pomysłu, co do słuszności podjętych decyzji w kwestii istnienia takich technologii jak: telefonia bezprzewodowa, fotowoltanika, panele prądotwórcze, generatory prądotwórcze, sprzęty AGD, gadżety oparte na elektronice oraz tkaniny wytwarzające pole elektrostatyczne. Nie monitoruje się ani zachowanie przyrody, ani zdrowia ludności.
https://stabilizacja.wixsite.com/elektro
Normy na PEM od podstaw są ustalone na błędnych, przestarzałych i nieprawdziwych założeniach jak i badaniach. Opierają się wyłącznie na parametrach łatwo mierzalnych i dobrze opisanych w klasycznej teorii: natężenie pola elektromagnetycznego, gęstości mocy, a jedno z kluczowych pojęć w ocenie bezpieczeństwa telefonów komórkowych - wskaźnik SAR ujawnia bezradność nauki.
Obowiązujące obecnie w Polsce normy dopuszczalnego poziomu pól elektromagnetycznych (PEM) zostały ponad stukrotnie podniesione, bez przeprowadzenia pełnych i długoterminowych badań nad skutkami biologicznymi oraz środowiskowymi. Obowiązujące limity odnoszą się wyłącznie do efektów termicznych (nagrzewanie tkanek), nie uwzględniając innych potencjalnie istotnych oddziaływań biologicznych na organizmy żywe. Aby stworzyć limit natężenia PEM stworzono wskaźnik SAR, który był ustalony na manekinie 100-stu kilogramowym wypełnionym cieczą imitującą płyny ustrojowe. To tak jakby każdy organizm żywy nie posiadał układu nerwowego, hormonalnego i psychiki.
Przy badaniach laboratoryjnych fal milimetrowych wytwarzanych przez 5G wykorzystano szczury. Pytamy się : gdzie są długotrwałe badania i monitoring w rzeczywistej pracy tych nowoczesności? wytwarzających fale milimetrowe. Nie ma badan w rzeczywistych warunkach, nie ma wniosków, ale już ta technologia jest wprowadzona w środowisko. Jakim prawem? Monitoring zdrowia ludności w miejscach kontrowersyjnych dałby prawdziwy obraz rzeczywistości. Twierdzenie, że prawo zabrania bezpośrednich badań na ludności zezwoliło na wprowadzeniu w środowisko niezbadanych dogłębnie technologii.
Teoretycznie przyjęto, że fale milimetrowe nie wnikają do organizmu, lecz ingerują wyłącznie w skórę. Czyżby skóra nie była unerwiona? Badania laboratoryjne są przekłamane. Żadne badania laboratoryjne nawet na modelach zwierzęcych nie zastąpią rzeczywistych oddziaływań. Wprawdzie w tym przypadku stosowane w badaniach szczury Rattus norvegicus mają bardzo podobne organizmy do organizmu człowieka, lecz jest to gatunek bardziej odporny biologicznie, mający dużą siłę przystosowawczą. W przypadku badań nad falami milimetrowymi może wystąpić ułuda prawdy. Fale te mogą mieć inny wpływ na skórę zwierzęcia zabezpieczoną sierścią, która może być swoistą izolacją od jakiegokolwiek promieniowania. Na przykład skóry kotów i świnek morskich nadają się do rehabilitacji, ponieważ sierść neutralizuje wszelkie negatywne emanacje. Jaka jest pewność, że sierść szczurów nie posiada takich samych właściwości? Szczury na pewno nie nadają się do badań nad oddziaływaniem jakichkolwiek energii. Badania są zakłamane. Niektóre zwierzęta do życia wręcz potrzebują zadrażnionych pól elektromagnetycznych. Ewidentnym przykładem jest mrówka i taszczyn pszczeli. Owady te swoje siedliska lokują wyłącznie na miejscach z zadrażnioną energią np. na zadrażnieniu geopatycznym. Nauka na ten temat nic nie wie. Podobnie jest z promieniowaniem minerałów – geologia wszystko wie o minerałach, ale nie o ich promieniowaniu i ich znaczeniu w środowisku. Dlaczego tak jest? Ani myrmekologia, ani geologia nie posiada dostatecznej wiedzy jak również odpowiednich mierników. Natomiast organizmy reagują na subtelne energie tylko indywidualizm decyduje w jakim stopniu. Tu występuje fizyka, nie urojenie.
Ustalony limit w telefonii komórkowej 50 herców jest równie nieprawdziwy. Wprawdzie organizmy w ciągu dnia mogą osiągnąć 200 herców, lecz w czasie snu herce spadają nawet do 2 herców. Wtedy organizm ma możliwość zresetowania się. Dlatego tak ważny jest sen. Sen, to jest źródło życia, a przy takich normach PEM organizmy wrażliwe nigdy nie uzyskają zdrowego snu, ani resetu organizmu.
Obecnie obserwujemy szybki rozwój technologii bezprzewodowej – trwają intensywne prace nad systemem 6G, w których rozważane jest wykorzystanie fal o momentum orbitalnym (QAM). I w tym przypadku badania laboratoryjne koncentrują się głównie na optymalizacji transmisji, zwiększaniu niezawodności i przepustowości, natomiast brakuje systematycznych analiz dotyczących bezpieczeństwa biologicznego i środowiskowego zarówno obecnych jak i przyszłych rozwiązań. Problem widzimy w falach skrętnych, które znajdują zastosowanie w różnych obszarach technologii. Telekomunikacja satelitarna - stosuje często prawoskrętne fale kołowe, ponieważ lepiej penetrują atmosferę i mniej się odbijają od przeszkód, ponieważ przechodzą przez przeszkody –przez organizmy też . Polaryzacja kołowa - czyli wiry energetyczne fal radiowych jest wykorzystywana w komunikacji satelitarnej i systemach radarowych. To zjawisko nie zostało zbadane i nie ma w tym przypadku żadnej normy.
Konieczne jest dopracowanie tych technologii w taki sposób, aby były bezpieczne dla użytkowników. Jest to wykonalne, poprzez neutralizację szkodliwych skrętnych mikrofal inicjowanych w polu elektromagnetycznym. Dlatego należy skoncentrować się na finansowaniu prawdziwej, niezależnej nauki.
Podkreślamy, że wniosek ten nie stanowi kwestionowania norm jako takich, lecz wskazania, że obecny model oceny ryzyka koncentruje się przede wszystkim na efektach termicznych i krótkoterminowych, podczas gdy brakuje systemowych badań obejmujących funkcjonowanie organizmu jako całości w warunkach długoterminowej ekspozycji środowiskowej.
Z punktu widzenia przejrzystości Państwa Prawa oraz budowania zaufania społecznego zasadne jest, aby POLSKA - jako państwo suwerenne - prowadziła własne rozszerzone programy badawcze w tym obszarze, niezależnie od międzynarodowych rekomendacji. Wnosimy o rozważenie powołania interdyscyplinarnego zespołu ekspertów (biofizyka, kardiologa, neurologa, epidemiologa, inżyniera telekomunikacyjnego), którego zadaniem byłoby opracowanie protokołu badawczego oraz harmonogramu wdrożenia programu.
Dowodem na błędy w postępowaniu między innymi w odniesieniu do technologii mogą być z pewnością statystyki tylko niektórych chorób ostatnich dekad.
Dane opierają się na raportach Narodowy Fundusz Zdrowia oraz analizach epidemiologicznych. Nie uwzględniono gabinetów prywatnych. Nasza analiza skupiła się na wizytach, ponieważ ilość zużytych lekarstw nie jest możliwa do precyzyjnej oceny - prowadzone statystyki zużycie lekarstw podają w opakowaniach, więc nie ma tu rzetelnego obrazu.
W praktyce badania – opracowania naukowe nad normami zakładają, że zjawiska powstające w środowisku w trakcie pracy baz przekaźnikowych nie uszkadzają DNA. Choroby genetyczne zawsze były, ale nie zawsze były możliwe do diagnozowania ze względu na brak odpowiedniej aparatury medycznej, dlatego skupiliśmy się wyłącznie na tych trudnych do ukrycia, a potrzebujących pomocy medycznej, czyli notowane.
CHOROBA
LICZBA PACJENTÓW W
LATACH 1950- 1980
CHOROBA LICZBA PACJENTÓW W LATACH 1950-1980 LICZBA PACJENTÓW W LATACH 2000-2020
Zespół DOWNA 300 -500 800 – 1000
Zespół Turnera 50 – 100 150 – 200
Dysrtofia mięśniowa 80 – 120 150 – 200
Albinizm 50 - 70 150 – 200
Wrodzone wady serca 400 - 600 800 – 1000
Zespół Marfana 30 - 50 100 – 150
W każdym przypadku liczba rozpoznań wzrosła 2-3 razy w okresie 2000 – 2020 w porównaniu z 1950 – 1980 .
Poniżej pokazujemy liczbę porad lekarskich w przypadku różnych chorób w latach 2000 – 2020. Wskaźniki mają tendencje wzrostową w każdym roku, praktycznie nie występuje zahamowanie wizyty na jakimś stabilnym poziomie, na pewno nie dopatrzyliśmy się też tendencji spadkowej w żadnej grupie chorób.
zaburzenia snu - w roku 2000 skorzystało 260 000, w roku 2020 650 000. Liczba konsultacji systematycznie rosła. W ciągu 20 lat nastąpił ponad dwukrotny wzrost liczby porad. Trend wskazuje na rosnące znaczenie problemów ze snem w życiu publicznym. Badania epidemiologiczne pokazują też, że około 10% dorosłych cierpi na przewlekłą bezsenność, a objawy zaburzeń snu mogą występować nawet u około 30% populacji.
Choroby psychiczne – w roku 2000 skorzystało około 3,8 mln, w roku 2020 około 7,1 mln. Największą liczbę porad stanowią: depresja, zaburzenia lekowe, bezsenność, schizofrenia, zaburzenia afektywne dwubiegunowe. W praktyce klinicznej zaburzenia lękowe stanowią ponad połowę porad psychiatrycznych. Pola wirowe w PEM powodują lęki i stres.
Cukrzyca – w roku 2005 skorzystało około 1,2 mln, w roku 2020 około 2,6mln oraz szacunkowo wg zużytych lekarstw w roku 2005 6- 7 mln. w roku 2020 12 – 13 mln.
Choroby nowotworowe (są dwie statystyki ) w roku 2000 skorzystało około 0,9 mln, w roku 2020 około 1,7 mln. w roku 2000 skorzystało około 4,0 mln, w roku 2020 około 8,2 mln. Najważniejsze w tym przypadku dane epidemiologiczne: w roku 2000 około 120 tys. nowych zachorować, w roku 2010 około 160 tys. I w latach 2018 – 2020 nowych zachorowań 170 tys. Liczba porad rośnie wśród młodych ludzi i dzieci też. Analiza zdrowia w grupie dzieci i młodzieży pokazuje ogromną liczbę wizyt rocznie – tj. około 30mln. W przypadku choroby oczu około 10-11 mln, cukrzycy około 12 mln, choroby psychiczne około 7 mln, nowotwory około 8 mln.
Porady kardiologiczne w roku 2000 skorzystało około 1,5 mln , w roku 2020 około 2,7 mln oraz liczba wizyt w roku 2000 skorzystało około 3,5 mln, w roku 2020 około 6,4 mln.
Choroby tarczycy porady w roku 2000 skorzystało około 0,8 mln, w roku 2020 około 1,5 mln, liczba wizyt endokrynologicznych roku 2000 skorzystało około 1,5 mln, w roku 2020 około 2,7 mln.
Alkoholizm w roku 2000 skorzystało około 120 000, w roku 2020 około 155 000.
Narkomania w roku 2000 skorzystało około 20 - 25 tys. , w roku 2020 około 30 000.
W przypadku alkoholizmu i narkomanii liczba wizyt kontrolnych i terapii są częste, więc liczba porad rocznie znacznie przekracza liczbę pacjentów. Nie mniej jednak w latach 2000 – 2020 liczba pacjentów zgłaszających się do poradni leczenia uzależnień w Polsce wzrosła dla alkoholizmu z 120 tys. do około 160 000, a dla narkomanów z około 20 000. do około 33 000.
Dane wskazują, że uzależnienia stanowią istotny problem zdrowia publicznego, który wymaga systematycznej interwencji.
W statystykach dotyczących wizyt lekarskich w Polsce (w latach 2000 – 2020) nie widać wyraźnego „wyleczenia” w sensie całkowitego zaniku choroby w żadnej dużej grupie chorób przewlekłych. Nie widać spadku liczby pacjentów – leczenie jest najczęściej długotrwałe, a objawy mogą nawracać. Należy więc zastanowić się nad przyczynami tak znacznie pogarszającego się stanu zdrowia społeczeństwa. Nie można w nieskończoność wmawiać ludności, że przyczyny chorób tkwią w nawykach żywieniowych i niezdrowym trybie życia. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na warunki środowiskowe. Dziwne zjawisko dopadło współczesny świat: medycyna ma ogromne pokłady wiedzy, aparatury medyczne, medykamenty na wszystkie przypadłości, lecz nie koreluje to ze wzrostem zdrowotności obywateli.
Uważamy, że tylko systemowe, transparentne i długoterminowe badania pozwolą w sposób definitywny potwierdzić bezpieczeństwo stosowanych technologii bądź – w razie potrzeby – wskazać obszary wymagające konkretnych regulacji. Bardzo prosimy o włączenie się do naszej inicjatywy.
Z poważaniem Stachna Matuszek
Odpowiedź instytucji
ODPOWIEDŹ NA LIST OTWARTY
Pani Stachno, z uwagi na to, że w liście (nie zaadresowanym indywidualnie do Stowarzyszenia) brak jest konkretnego wskazania, czego miałaby dotyczyć "współpraca", proszę przyjąć poniższe wyjaśnienia
Szkodliwość promieniowania mikrofalowego została wystarczająco udowodniona już ponad 20 lat temu i mówienie, że potrzebne są dalsze badania jest niestosowne. Ponadto żadna instytucja w Polsce obecnie takowych badań nie prowadzi i raczej nie będzie prowadzić z uwagi na brak finansowania. Jedyne działania, na których należy się skupić to informowanie posłów, senatorów i innych polityków o zagrożeniu oraz apelowanie do nich o zmianę przepisów dotyczących norm promieniowania, kwalifikacji przedsięwzięć środowiskowych, metodyki pomiarowej, obowiązku montażu liczników radiowych, procedury inwestycyjnej stacji bazowych. Ponadto należy nagłaśniać temat medialnie, podając dane naukowe potwierdzające szkodliwość, a nie mówić, że potrzebne są dalsze badania - jakoby kreując, że sprawa nie jest jeszcze całkowicie wyjaśniona. Tymczasem sprawa jest już od dawna zakończona - już kilkadziesiąt lat temu bezapelacyjnie została udowodniona szkodliwość oraz zostały dokładnie opisane mechanizmy negatywnego oddziaływania PEM na zdrowie człowieka. Ponadto należy także uruchamiać sprawy karne i cywilne w związku ze szkodliwym oddziaływaniem PEM. Taka jedynie działalność jest stosowna
Serdecznie pozdrawiam i życzę błogosławionych, przeżytych razem ze Zmartwychwstałym Panem Jezusem Świąt Zmartwychwstania Pańskiego
Stowarzyszenie Eliminacja Lubsza 12.04.2026r.
Elektrosmogu
List Otwarty
Polskie Stowarzyszenie na rzecz
Damian Prędota Wiceprezes zarządu PSOŚ
Bardzo dziękuję za odpowiedz na mojego e-maila, jednocześnie przepraszam, za brak nazwy adresata. Potraktowałam tę korespondencję jako kontakt za pośrednictwem adresów e-mailowych, ponieważ dostałam adres bez pełnej nazwy Państwa Stowarzyszenia.
Twierdzenie o szkodliwości PEM jest niezaprzeczalnym faktem, problem w tym, że obecne, ustalone normy są bazą pozwalająca na dynamiczny rozwój chociażby telefonii bezprzewodowej bez brania pod uwagę patogennego oddziaływania mikrofal. Skoro od dwudziestu lat jest potwierdzone negatywne oddziaływanie PEM, to jakim sposobem technologia bezprzewodowa tak dynamicznie się rozwija. Czyli nikt tego nie może zablokować. Ustalone normy są niepełne, ograniczają wyłącznie efekty termiczne, biologiczne nie są brane pod uwagę. Od dwudziestu lat rosną przekaźniki jak grzyby po deszczu, a nikt nie zapewnił monitoringu środowiskowego jak również zdrowia społeczeństw. I tu właśnie są te procesy karne.
Przyjęto model : dowód naukowy – norma - kontrola emisji, a nie zmiana normy i obowiązkowa obserwacja skutków. Nie ma podejścia ostrożnościowego, nie ma weryfikacji swoich założeń w powiązaniu z PEM. Postępując w ten sposób nie zapewni się w pełni ochronę środowiska. To proszę Państwa są pozory normy.
Przyjęte limity nigdy nie były bezpieczne a nasze ministerstwa poprzez ustawę cyfryzacyjną (którą spreparowano zgodnie z przepisami) umożliwiły podniesienie drastycznie limitów na PEM. W tym momencie zarzut podstawowy: gdzie jest zabezpieczenie środowiska, chociażby przez właśnie długoterminowy monitoring. W zasadzie, których posłów informować i uświadamiać w tej kwestii, skoro praktycznie w większości ci ludzie przegłosowali coś co powinno trafić do kosza. Osoba, która podpisała te ustawę dawno powinna trafić na ławę oskarżonych.
Niektóre państwa europejskie zadbały o ochronę dzieci i młodzieży, a w naszym kraju na budynkach, w których znajdują się dzieci lokalizuje się przekaźniki. Wi- fi, panele fotowoltaiczne bez ekranowania nie powinny istnieć w żadnym budynku , mieszkaniu – to są najgorsze źródła zakłócające energie otoczenia.
I tu powinna być ustawa uniemożliwiająca takie inwestycje. Tu nie ma czasu na dywagacje z politykami, aby dotarło to do ich świadomości. Tu potrzebne są konkretne żądania.
Nie ma funduszy na naukę, bo nie jest to w interesie korporacji. Nie ma poszukiwania sposobu neutralizacji szkodliwego promieniowania, nie ma ochrony przed lokalizacja baz w dogodnych miejscach dla operatorów.
Z poważaniem
Prezes stowarzyszenia Eliminacja Elektrosmogu
Stachna Matuszek